Pierwszy wpis na blogu i pierwszy dość kontrowersyjny temat. Większość użytkowników (forumpc, pclaba, purepc) spotkała się z tematem tych kart, dlaczego ? Karty z serii Sonic jeżeli wierzyć prawdziwym użytkownikom są awaryjny. Pytanie kolejne, które stawiamy przed tymi twierdzeniami to: co się dzieje z tymi kartami ? Powtórzę się, jeżeli wierzyć prawdziwym użytkownikom są słabo skonstruowane. No i tu możemy temat drążyć i drążyć…

GTX 260 i GTX 275 jeżeli chodzi o konstrukcje Sonica są to dwie najbardziej popularne karty, pomijając oczywiście świetnie spisującą się wersje 8600 GT (Pencil Mod- nigdy nie był tak łatwy), czy też 7300 GT. Jednak GTX-y stały się popularne nie przez wydajność tyle co przez awaryjność. Oby dwie posiadają identyczną konstrukcję chłodzenia. Ogromny radiator z Heat-Pipe + dwa radiatory na sekcji zasilania no i oczywiście dwa huraganowe wentylatory. Inspiracją do napisania artykułu było dotknięcie GTX-a 275. Jeżeli chodzi o moje odczucia to były oczywiście pozytywne mimo kiepskich opini o tym produkcie. Układ chłodzenia wyglądał na porządny, a i sama płytka miała więcej podpisanych elementów niż np: HD3870 od Palita. Po włożeniu jej do komputera, mocno się zdziwiłem dwa “huraganowce” były spokojne… Co więcej nie wydawały żadnego szumu. Po zainstalowaniu sterowników i pierwszych testach przyszedł czas na pomiar temperatur. Kolejne zdziwinie, temp. nie przekraczają 60 C w stresie ! Przy 25% obrotach wentylatora. W kolejnych etapach sprawdzania karty wziąłem pod uwagę możliwości OC, które były niezłe, ale nie piorunujące. Szkoda, że testy karty trwały tylko tydzień…
Osobiście karta przekonała mnie do siebie i mimo nie najlepszej płytki drukowanej i chłodzenia sekcji poleciłbym ją osobą, które potrzebują cichej i wydajnej karty.
Czekam na opinię.